Kałków, kościół pod wezwaniem św. Jerzego z XIII w.

Do położonego na czeskiej granicy Kałkowa najłatwiej dojechać skręcając z drogi numer 46 na odcinku Paczków-Nysa na południe, dokładnie między Jeziorem Otmuchowskim, a Jeziorem Nyskim. My - jak zwykle na przekór - jechaliśmy przez Czechy.

Ceglany kościół pod wezwaniem św. Jerzego zachował się w prawie niezmienionym kształcie (a kształt ten jest bardzo ciekawy) i mimo, że dobudowano do niego zachodnią kruchtę, północną zakrystię oraz (w latach 30.) potężną nawę - w dodatku dostawiono ją na wschód od prezbiterium; dawne prezbiterium stanowi dziś w zasadzie początek nawy - wciąż da się tu rozpoznać intrygujący i niespotykany w Polsce układ krzyża równoramiennego. Cegła jest dającym raczej niewielkie pole do popisu dla dekoracji zewnętrznej (chociaż - jak mógł się przekonać każdy, kto był w Sandomierzu - nie zawsze), jednak budowniczowie kościółka w Kałkowie bardzo się postarali. Ściany transeptu i potężnej, czworobocznej wieży zdobią szerokie lizenoskarpy połączone szerokimi, spłaszczonymi arkadkami. Ściany prezbiterium zdobią dwa fryzy z przenikających się ostrołukowych arkadek, jeden pod drugim. Zachowały się tu również oryginalne, rozglifione okienka.

Całkiem dobrze zachował się południowy, granitowy portal. Trzy pary kolumienek spina ostrołukowa archiwolta, całość zwieńczona jest trójkątną wimpergą. Tympanon się nie zachował. Trzony i głowice kolumienek są bardzo zniszczone. Wałki archiwolty zdobione są ornamentem palmetowym, dobrze znanym nam z pobliskiej Trzebnicy. A jest to nietypowy i bardzo dekoracyjny ornament, nam nieodmiennie kojarzący się z wypiekami z piernika.

Układ wewnętrzny kościoła jest również bardzo ciekawy. Kruchta wieżowa (dzisiaj pierwsze przęsło nawy), transept i krótkie prezbiterium układają się w równoramienny krzyż. Po bokach prezbiterium umieszczone są aneksy - od południa dwa "miniprzęsełka" sklepione krzyżowo, od północy - sklepiona ostrołukową kolebką zakrystia, nad którą znajdowała się salka, dostępna dzięki schodkom w grubości muru. Przęsła prezbiterium i transeptu oraz swego rodzaju nawy/kruchty sklepione są przysadzistym sklepieniem krzyżowo-żebrowym wspartym na służkach. Wewnątrz zachowały się ciekawe, gotyckie freski.

Kościół w Kałkowie to prawdziwe cacuszko. Pięknie zachowany i do tego intrygujący, ciekawy, niespotykany. Dla nas rewelacja - gorąco polecamy!

Galeria: 

Reklama