Cieszyn - Rotunda p.w. św. Mikołaja z poł. XI wieku

Góra Zamkowa - niewielkie wzniesienie w środku dzisiejszego miasta - było zalążkiem tutejszego osadnictwa już na przełomie IV i V wieku, jako naturalne miejsce warowne. Gdy w końcu VIII wieku wojska wielkomorawskie zniszczyły pierwszy Cieszyn, czyli dzisiejszy Chotebuż (Czechy), Słowianie odbudowali gród właśnie na Górze Zamkowej. W latach 1839-40 rotundę zasypano do połowy i przebudowano na romantyczny pawilon wg projektu Józefa Koernhausla. Dziś wizerunek cieszyńskiej rotundy znajdziemy też na rewersie banknotu 20-złotowego.

Rotundę wzniesiono w XI wieku z wapiennych ciosów w technice opus emplectum, licując jej ściany drobnym i płaskim, elegancko dobranym kamieniem. Po wschodniej stronie ma ona apsydę, od zachodu - emporę, którą odtworzono w 1955 r. Poza emporą, rotunda zachowała się p rawie całkowicie w oryginale. Szczególnie niezwykłe są nienaruszone sklepienia - koncha apsydy oraz hipnotyzująca kopuła z płaskich, koncentrycznie układanych płytek, nad nawą. Łuk tęczowy łączący apsydę z nawą przyprawia o uczucia podobne do tych, jakich doświadcza się w najwyższych katedrach.

W XIV wieku przekształcono okna, ale zachowały się obustronne rozglifienia ościeży. Oryginalna jest także kamienna podstawa stołu ołtarzowego. Do wnętrza prowadzi półkolisty portal z gładkim tympanonem. Wąski i półkoliście zamknięty otwór wejściowy prowadzi do klatki schodowej na emporę.

W konstrukcji empory oryginalnie romańskie są bazy i słupy kolumn. Opierała się ona na dwóch wolnostojących kolumnach i czterech przyściennych. Na ścianach pod emporą bardzo wyraźnie widać ślady wsparcia nieistniejących sklepień oryginalnego podwyższenia. Na emporę prowadzi klatka schodowa, którą poprowadzono częściowo w grubości muru, a częściowo w wykuszu wystającym w nieco zaskakujący sposób na zewnątrz po północnej stronie rotundy. Klatka schodowa oświetlona jest nierozglifionym otworem okiennym do wewnątrz nawy.

System zwiedzania cieszyńskiego Wzgórza Zamkowego jest fenomenalny. Bilety kupujemy w XIV-wiecznej Wieży Piastowskiej (skąd rozciąga się fantastyczny widok na okolicę), zostawiamy w zastaw dowód osobisty, w zamian otrzymując wielki i ciężki klucz do rotundy. I możemy w niej spędzić tyle czasu, ile dusza zapragnie. Spędziliśmy w rotundzie dobre półtorej godziny, nie tylko fotografując jak szaleni, ale przede wszystkim oddychając tysiącletnią atmosferą i wpatrując się w - naprawdę hipnotyzujący - strop nawy.

W Cieszynie jest jeden z najważniejszych w Polsce zabytków romańskich. Absolutny punkt obowiązkowy!

Galeria: