Relikty

Eichstätt - wieże katedry św. Salwatora, Najświętszej Marii Panni i św. Wilibalda z XII wieku

Eichstätt to miłe miasteczko, znane z katolickiego uniwersytetu i św. Walpurgii, która jest tutaj pochowana. To tutaj, w pobliskim klasztorze benedyktynów uzyskuje się słynący z uzdrowień "olej Walpurgii" (który okazuje się być wodą przesączającą się przez ściany krypty, obmywającą kości św. Walpurgii). Początki katedry św. Salwatora, Najświętszej Marii Panny i św. Wilibalda - bo o niej będzie mowa - sięgają czasów samego św. Wilibalda (brata św. Walpurgii), czyli VIII wieku. Do dziś z romańskich czasów przetrwały dwie flankujące prezbiterium wieże.

Końskie - tympanon z kościoła pw. św. Mikołaja

Nie zachował się ufundowany przez Iwona Odrowąża romański kościół, który kiedyś się tu znajdował. Natomiast nad południowe wejście do późniejszego kościoła wmurowano pochodzący z niego tympanon wykuty w piaskowcu. To przepiękna płaskorzeźba z krzyżem w centralnym miejscu, po którego bokach znajdują się wyobrażenia słońca (po lewej) i księżyca (po prawej). Ornament rozpięty wokół krzyża tworzą dwie misterne rośliny.

Sobótka, relikty kaplicy kanoników regularnych oraz romańskie lwy z XII/XIII w.

Na głównym placu miasta, przed kościołem pod wezwaniem św. Jakuba (pod którego fundamentami odkryto również romańskie fundamenty wcześniejszego kościoła) znajdujemy ciekawe pozostałości warsztatu kamieniarskiego, jaki działał w XII wieku na Ślęży - a mianowicie prawie całkowicie zniszczonego, romańskiego lwa. Takich lwów w okolicy jest więcej - na pobliskiej Górce, czy w niedalekim kościele w Starym Zamku. Być może były to "odrzuty" z produkcji, sztuki wybrakowane, z tzw. promocji.

Pakosławice, kościół pod wezwaniem św. Piotra i Pawła z XIII w

Od zachodu do kościoła prowadzi zachowany częściowo portal, prosty, o ostrołukowym już wykroju, z niezachowaną archiwoltą wspartą na parze kolumienek o talerzowych głowicach zdobionych wałkiem. Wewnątrz zachowało się krzyżowo-żebrowe sklepienie prezbiterium i koncha apsydy. Żebra sklepienne prezbiterium wsparte są na rzeźbionych wspornikach, o których profesor Świechowski podejrzewa, że mogą być reliktami/głowicami kolumienek.

Głuchołazy, kościół pod wezwaniem św. Wawrzyńca z XIII w.

Najciekawszy w mocno przebudowanym kościele w Głuchołazach jest portal. Pozbawiony tympanonu, trójuskokowy, trzony kolumienek i wałki archiwolty pozbawione są dekoracji, jedyną ich ozdobę stanowią umieszczone między archiwoltą a kolumienkami maski. Masek jest w sumie 8 i każda jest inna. Nie wiadomo, kogo przedstawiają - może miejscowych mieszczan? My jednak lubimy pofantazjować: czy przypadkiem nie kryją jakiejś tajemnicy?

Strony

Reklama

Subskrybuj Relikty