Żarnów - kościół św. Mikołaja z początku XII w.

Na Ziemi Łódzkiej, przy trasie Kielce-Piotrków Trybunalski, trafimy do Żarnowa. Ta dzisiaj niewielka miejscowość pojawia się w źródłach od XI wieku, a na wczesnośredniowiecznym grodzisku zbudowano w XII wieku kościół św. Mikołaja.

Świątynia ta wzmiankowana była po raz pierwszy w 1191 roku jako kościół parafialny i kaplica grodowa. Oczywiście to, co dzisiaj oglądamy w Żarnowie nosi ślady wielu przebudowań. W XVI wieku do bryły kościoła dobudowano prezbiterium, a w 1903 roku... cały kościół! Kościółek św. Mikołaja stał się tym samym jednym ze skrzydeł transeptu neogotyckiej budowli.

To, co dzisiaj możemy w Żarnowie podziwiać, to zachodnia wieża mieszcząca emporę i fragment północnej ściany z rozglifionymi okienkami.

Dekoracja architektoniczna wnętrza wiązana jest z warsztatem północnowłoskim i przedstawia motywy roślinne i zwierzęce (lwy i gryfy). Empora rozpięta jest na dwóch arkadach podpartych pękatą centralną kolumną, przy ścianach zachowały się mocno nadgryzione zębem czasu półkolumienki wspierające arkady. Pilaster wspierający dawny łuk tęczowy (obecnie otwierający transept do przecięcia naw) ma kapitel zdobiony motywem liści. Na piętro empory prowadzi kręta klatka schodowa w podstawie wieży. Schody dawniej prowadzące jeszcze wyżej, bo na samą wieżę, zachowały się tylko do poziomu empory, dalej otwiera się mroczna studnia - niezwykły widok. Sklepienie klatki schodowej ułożono z lepionych obficie zaprawą płaskich kamieni, w prostej technice opus incertum. Natomiast ściany świątyni zbudowano z dobrze obrobionych ciosów kamiennych (wykorzystując do licowania zewnętrznego kamienie w różnych kolorach).

Zabytek ten jest dobrze oznakowany - przy wjeździe do Żarnowa stoi tabliczka "Szlaku romańskiego" i gdyby nie ona, omal nie przegapilibyśmy tego zabytku, widząc z oddali nieciekawy, neogotycki kościół. Dzięki tej inicjatywie, jaką był kiedyś "Szlak..."(ogromnie szkoda, że już nie funkcjonuje...) daliśmy jednak ostro po hamulcach w drodze powrotnej z Sulejowa.

Galeria: 

Odpowiedzi

Czy to prawda że z Żarnowskiego koscioła było ukryte przejsćie na góre szwedzką (mierzina), to wzniesienie 100 - 200 m za kosćiołem od strony żarnowa jest górą szwedzką jeśli niewiecie.

Witam serdecznie!
Nie chcialbym byc złym prorokiem, ale jak dotąd w miejscach, w ktorych prowadziłem badania(a bylo ich troche) wszędzie, dosłownie w 100% miejsc miały istnieć tajemnicze przejścia (Kotłow, pow. ostrzeszow, Kościelec, pow. Koło, Gołańcz itp). Niestety w żadnym z nich, na żadne nie natrafilem :(. W ubieglym roku, jeśli dobrze pamiętam badania w kosciele żarnowieckim prowadził dr J. Sikora z UŁ. Pewnie On mógłby coś więcej na ten temat powiedzieć, ale z tego co wiem, to nic takiego nie znalazł.
Pozdrawiam Artur R.

Legendy o tajemnicach zwykle nie wytrzymują naukowej weryfikacji, tak to już jest. Ale z pewnością są niezwykłym elementem klimatu podobnych miejsc :)
Pozdrawiam!
mk

Z tego co wiem,Szwedzka Góra nie jest taka bardzo szwedzka, skoro musi się nazywać ,to może kasztelańska. W XII wieku pewno nikt nie budował tajemniczego przejścia, później pobliskie wzgórze pustoszało (po lokacji Opoczna), więc istnienie przejścia nie wydaje się możliwe. ale za to być może do dzisiaj w murze północnym nadal funkcjonuje rój dzikich pszczół? Jeszcze kilka lat temu wlatywały do barci przez szczelinę między kamiennymi blokami.
Dla poprawy nastroju zapewniam, że istnieje w województwie łódzkim kościół, który podobne przejście posiadał, można nim nadal kilka metrów przejść, korytarz jest jednak nowożytny.
pf

Reklama