Rzym - kościół Santa Maria in Aracoeli z XIII wieku

Na Kapitolu, na tyłach Wielkiej Maszyny Do Pisania, czyli Ołtarza Ojczyzny, Il Vittoriano, znajdujemy miejsce, w którym - jak w wielu innych miejscach Rzymu - historie różnych epok splatają się ze sobą. Monumentalne schody mogą przyprawić o opad rąk tych, którzy właśnie weszli i zeszli z Il Vittoriano. (podpowiadamy więc: z Wielkiej Maszyny do Pisania wiedzie - przez kawiarenkę - dogodne przejście na wzgórze). Na szczycie - prosta, ruda fasada, goła ściana, za którą czeka nas wspaniałe (chociaż niestety już nie romańskie) wnętrze. To kościół Santa Maria in Aracoeli - Matki Boskiej Ołtarza Niebiańskiego.

Kościół stoi w miejscu, gdzie w starożytności stała świątynia Junony Monety (w której rozpoczęła się nowoczesna historia pieniądza), na wzgórzu Kapitol. Do dziś świątynia ta poświęcona jest Senatowi i Ludowi Rzymskiemu. Tu, według legendy, Sybilla Tyburtyńska miała przepowiedzieć cesarzowi Oktawianowi przyjście na świat Jezusa. W miejscu starożytnej świątyni w pierwszych wiekach chrześcijaństwa powstał bizantyjski klasztor, potem ofiarowany Franciszkanom, na którego miejscu w XIII wieku ufundowano kościół, romański, ale z elementami wczesnego gotyku. Monumentalne schody (z 124 stopniami) powstały w XIV wieku, u ich podnóża wykonywano wyroki śmierci - zginął tu między innymi samozwańczy trybun ludowy, przywódca ludowej rewolucji mającej przywrócić rzymską republikę Cola di Rienzo. Tu Rzym świętował bitwę pod Lepanto i błagał o ratunek podczas epidemii Czarnej Śmierci.

Kościół ma klasyczną formę bazyliki z szeroką nawą główną krytą stropem. Nawy boczne od nawy głównej oddzielają 22 kolumny, które wyszabrowano z różnych rzymskich starożytnych budowli. Co ciekawe, każda kolumna jest inna, nie sposób znaleźć tu dwóch pasujących do siebie par. Kościół - udekorowany barokowo - kryje w swoim wnętrzu dzieła światowej klasy - freski Pinturicchia (kaplica pierwsza od prawej), nagrobki autorstwa Donatella i Michała Anioła. Z interesującego nas najbardziej okresu pochodzi posadzka i amobony w stylu cosmatesca i niewielki fresk Pietro Cavalliniego.

W kaplicy za ołtarzem znajdujemy zaś niezwykłą rzeźbę - to Santo Bambino, figurka Dzieciątka Jezus, mająca cudowne właściwości. Figurka postawiona przy łóżku chorego miała wrócić mu zdrowie, więc podróżowała często po mieście ciesząc się specjalnymi względami na zatłoczonych ulicach. Wykonano ją w XV wieku z drzewa oliwnego przywiezionego z Getsemani. Dziś możemy podziwiać jedynie kopię tej rzeźby - skradziono ją z kościoła w 1994 roku i do dzisiaj nie udało się jej odnaleźć.

Może nie ma tu zbyt wiele romańskich pozostałości, ale obok Donatella czy Pinturicchia nie sposób przejść obojętnie, jak również obok cudownej figurki Santo Bambino. Piękny stąd widok na fora, na Lateran i resztę Kapitolu. Schody męczą, ale wejść naprawdę warto!

Galeria: 

Reklama