Prejmer (niem. Tartlau, węg. Prazsmar) - kościół obronny z XIII w.

Niedaleko Braszowa w stronę Buzau (droga numer 10) trafiamy do wioski Prejmer, gdzie znajdujemy jeden z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych kościołów obronnych Transylwanii - pokrzyżacki i jednocześnie pocysterski kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża.

Historia tego miejsca jest bardzo ciekawa - budowę kościoła rozpoczęli w 1218 roku Krzyżacy, planując tę świątynię na planie krzyża greckiego, z wielokątnie zamkniętymi ramionami. Nad skrzyżowaniem naw wznosi się masywna sześcioboczna wieża. Po wypędzeniu z Siedmiogrodu przez króla Andrzeja II niemieckich rycerzy (którzy, jak wiadomo, przenieśli się stąd na Prusy Wschodnie), kościół przejęli cystersi z Carta. Wtedy rozbudowano kościół w typowym dla cystersów stylu przejściowym (późnoromańskim-wczesnogotyckim). Sześciodzielne sklepienia krzyżowe, okrągłe okienka z maswerkami i kaplice po bokach transeptu to właśnie ich dzieło.

Kościół w Prejmer to jedna z najsilniejszych i niezdobytych nigdy transylwańskich warowni . Po licznych przebudowaniach twierdza składa się dziś z murów obronnych o grubości 4,5 metra i wysokości 12-14 metrów. Po zewnętrznej ścianie murów znajdowały się cele dla miejscowej ludności, w których chroniono się podczas oblężenia - jest ich sumie 270 na czterech poziomach. Wewnątrz warownia przypomina zatem całkiem spory motel. Na osi wejścia dobudowano dodatkowe dwa dziedzińce, w których mieściły się m.in. szkoła, piekarnia i inne instytucje wiejskiego samorządu.

Kościół mimo gotyckich przebudowań zachował pierwotny kształt i masywne, surowe piękno. Rozbudowana została nawa główna, która dziś różni się od transeptu i prezbiterium. W transepcie i prezbiterium zachowały się masywne filary, na których opierają się żebrowe sklepienia. Żebra sklepień i kamieniarka filarów są dzisiaj dosyć zniszczone, co jednak tylko dodaje im uroku. W wielu miejscach wewnątrz i na zewnątrz natrafiamy na rozglifione okienka, część z nich została zamurowana, część przedłużona w czasie gotyckiej rozbudowy. Kolejną część okien przebito wstawiając duże, podłużna gotyckie ona z maswerkiem. Obficie zachowały się cysterskie czteroliście.

Zabudowania kościoła w Prejmer doskonale pokazują jak wyglądały i jak funkcjonowały transylwańskie kościoły obronne, które były swego rodzaju przedsiębiorstwem, a w zasadzie spółdzielnią miejscowych chłopów założoną w celu wspólnej obrony - z braku obrony ze strony jakiejś wyższej instancji w rodzaju miejscowego suwerena. A że przez wieki ziemie te przemierzały wzdłuż i wszerz różnego rodzaju wojska, czasem równie krwiożercze, co mityczne transylwańskie wampiry, to inwestowano w te twierdze, tworząc z nich niezdobyte fortece. Prejmer jest więc miejscem, gdzie w przyjemnych, spacerowych warunkach można się wiele nauczyć nie tylko o trudnej politycznej historii tych ziem, lecz i o pasjonującej historii ludzkiej przemyślności i inwencji.

Oprócz tego to miejsce niezwykle urokliwe - zatem gorąco polecamy!

Galeria: 

Reklama