Praga - kościół św. Marcina w murze z XII wieku

Choć dzisiaj po żadnym "murze" śladu nie ma, w zwyczajowej nazwie kościoła św. Marcina w murze przetrwała dawna topografia miasta, kiedy rzeczywiście przebiegał tędy mur i była tu nawet brama miejska, oczywiście św. Marcina. Sam kościół z daleka nie zdradza cech romańskich, ale niech nas to nie zwiedzie. Czas na naszą ulubioną rozrywkę - romańską archeologię stosowaną!

Dzieje tego kościoła sięgają XII wieku, kiedy to powstała tu prosta, jednonawowa budowla romańska. Nie dane jej było długo cieszyć się jej pierwotnym kształtem - w czasach gotyckich sukcesywnie kościół rozbudowywano, aż osiągnął kształt, jaki możemy oglądać dzisiaj. Ale to nie koniec przygód tej budowli - w XVII wieku spustoszył ją pożar, a w XVIII wieku została zaadaptowana na m.in. warsztat i magazyn. Lepsze czasy przyszły dopiero na początku XX wieku, kiedy to obrońcy zabytków z władz miejskich odkupili kościół i przywrócili mu jego pierwotny, gotycki już bardziej niż romański charakter.

Dzisiaj można śmiało kościół św. Marcina w murze nazwać gotyckim, a to co romańskie kryje się w wątkach murów (może raczej nie kryje się - romańskie partie zostały ładnie wydobyte spod tynku i wyeksponowane) i pod posadzką. W części zachodniej zejść można do pozostałości krypty, gdzie romańskiego muru jest więcej, a znajdą się też relikty półkolumienek przyściennych.

Praga na pewno oferuje lepsze atrakcje i większe olśnienia, niż kawałek romańskiego muru gdzieś głęboko pod podłogą. Ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy tego niewielkiego i niezbyt obleganego przez zmierzających ku ratuszowej wieży turystów nie odwiedzili. To kolejny świadek bogatej historii miasta i sympatyczna, romańska łamigłówka w jednym.

Galeria: 

Reklama