Norymberga (Nürnberg) - kaplica cesarska z przełomu XII i XIII wieku

Norymberga - śliczne miasto średniowiecznych (chociaż podniesionych z ruin po alianckich bombardowaniach) uliczek, gotyckich kościołów, pierników znane z Albrechta Dürera (którego słynny autoportret można podziwiać w niedalekim Monachium, w Starej Pinakotece), Wita Stwosza i, hm, NSDAP, ale ten smutny fakt może przemilczymy - to niezwykle ważne dla średniowiecznej historii Niemiec miejsce. To między innymi stąd, z położonego na wzgórzu nieco ponad miastem Kaiserburgu, władcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego zawiadywali połową Europy przez pięć wieków.

Wspomniany Kaiserburg został zbudowany jako rezydencja cesarza Henryka III i swoją historią sięga XI wieku. W XII wieku cesarz Fryderyk I Barbarossa i jego następcy uczynili z niego najbardziej okazałą rezydencję królewską ówczesnej Europy. To, co nas najbardziej interesuje w norymberskim zamku, to pochodząca z czasów Hohenstaufów, a więc z przełomu XII i XIII wieku kaplica cesarska - niezwykle oryginalne rozwiązanie wielopoziomowego kościoła przeznaczonego dla możnych i rodziny cesarskiej.

Kaplica rzuca się w oczy już od samego wejścia na dziedziniec - jej romańskie mury zdobi misterny fryz akradkowy a nad nim ząbkowy. Na murze umieszczono też kilka zniszczonych, romańskich rzeźb. Ale to, co najpiękniejsze - jest w środku. Zatem zupełnie zrozumiała była nasza rozpacz i zdenerwowanie, kiedy okazało się po wejściu do tego niezwykłego wnętrza, że... rozładowała nam się bateria w aparacie (cóż, spacer po Norymberdze był niezwykle owocny). Uprzejmie więc przepraszamy za jakość dokumentacji fotograficznej - zdjęcia robiliśmy telefonem i lustrzanką na czarno-białym filmie. Ale staraliśmy się, jak mogliśmy.

Wertykalne ukształtowanie przestrzeni wewnątrz kaplicy doskonale oddaje ówczesną hierarchię społeczną. Parter kaplicy, niższy, ciemniejszy, ze sklepieniem krzyżowym osadzonym na grubych i przysadzistych kolumnach, przeznaczony był dla szlachty i możnych o niższym statusie. Wyższe piętro - otwarte na parter centralnie umieszczoną, kwadratową dziurą w podłodze, przeznaczone było dla możnych bliższych rodzinie cesarskiej. Dla rodziny cesarskiej miejsce było zarezerwowane na zachodniej emporze, położonej jeszcze wyżej.

Sama kaplica (jej oba piętra) zbudowana jest na planie kwadratu, z niewielkim, prosto zamkniętym prezbiterium. Przestrzeń wewnątrz dzielą dwie pary kolumn (niższych, bardziej przysadzistych) na dole i dwie pary kolumn na górze (węższych, wyższych, bardziej filigranowych). Oba piętra przekrywają sklepienia krzyżowe. Prezbiterium otwiera się na nawę potężną, pięknie zdobioną archiwoltą. Kapitele kolumienek zarówno nawy dolnej, jak i górnej (dziwnie to brzmi, przyzwyczailiśmy się do nawy głównej i naw bocznych)są pięknie zdobione motywami roślinnymi i zwierzęcymi. W prezbiterium uwagę zwraca gotycki krucyfiks autorstwa Wita Stwosza.

Nie możemy sobie darować tej fotograficznej wpadki z cesarską kaplicą w Norymberdze. Cóż, przynajmniej mamy pretekst, żeby tu wrócić!

Galeria: 

Reklama