Norwergia - Bodø - kościół z XIII wieku

Lofoty pożegnały nas szczerząc wyszczerbione zęby szczytów, kiedy prom z Moskenes zostawiał za sobą spieniony kilwater. Jesteśmy w Norwegii, właśnie przejechaliśmy cudowny archipelag wysp na których suszy się sztokfisza i celebruje viking pride i wciąż jesteśmy na północ od koła podbiegunowego. Prom przybija do Bodø, sporego miasta w Nordlandzie,a my kierujemy się prosto na jego przedmieścia, do Bodin. Czego tu szukamy? Romańskiego kościółka.

Bodin Kikre to najdalej wysunięty na północ kościół romański, jaki widzieliśmy (być może najdalej na północ wysunięty kościół romański ever, jeśli ktoś z Was znajdzie inny - dajcie znać!). Oczywiście trafiliśmy na... pogrzeb, więc musieliśmy uwinąć się w środku szybko, żeby nie przeszkadzać pogrążonej w żalu rodzinie zmarłego. Kościółek jest niewielki, kloczuszkowaty, z prostokątną nawą i zakończonym prostą ścianą prezbiterium. Ciekawie rozwiązane jest sklepienie - to potężna, drewniana kolebka. Wewnątrz niewiele pozostało z czasów, które nas interesują - odrobina wygrzebanego spod tynku portalu, pobielone ściany.

Pokręciliśmy się chwilę wokół kościoła starając się nie rzucać się w oczy. Kościółek w Bodø może nie jest szczytem romańskiej finezji, ale jest zdecydowanie świadkiem historii tych ziem. A my pomknęliśmy dalej, by przez płaskowyż Saltfjellet i południową Laponię dotrzeć z powrotem nad Morze Bałtyckie.

Galeria: 

Reklama