Milevsko - kościół św. Iliji z XII wieku

Milevsko to nie tylko klasztor Norbertanów i kościół Nawiedzenia NPM. Znajdujemy tutaj kościółek, z którego została tylko wieża. Ale co to jest za wieża! Wieża podobna absolutnie do niczego...

Możnowładca Jerzy z Milevska musiał mieć gest. Nie dość, że sprowadził do Milevska Norbertanów, to dla siebie zbudował jeszcze kościółek św. Iliji. A nie dość, że miał gest, to miał jeszcze wyobraźnię. Świadczy o tym to, co pozostało po kościółku - mianowicie intrygująca, monumentalna wieża zachodnia. Kościół ten pierwotnie był prostą budowlą salową z emporą, na którą prowadziły schody w grubości muru. W czasach gotyku kościół gruntownie przebudowano, a w zasadzie pozbyto się kościoła i zostawiono samą wieżę (bardzo sensownie, po co marnować taki wielki, solidny kawał wieży) i dobudowano gotyckie nawę i prezbiterium. Dzisiaj kościół służy za kaplicę cmentarną.

Wieża - szeroka, masywna, wysoka, z dwoma poziomami biforów (a w poziomie mieści się ich aż trzy) i drewnianą nadbudówką jest czymś absolutnie niespotykanym. Na pewno miała też w zakresie obowiązków spełniać funkcje obronne, była też zapewne symbolem władzy możnowładcy Jerzego (czyżby, niczym lord Farquad, miał on jakiś kompleks?). W ramach prohlidki do samego kościoła można wejść i obejrzeć wątki romańskich murów w gotyckiej budowli, niestety nie można wejść na samą wieżę.

Dla samej wieży warto do Milevska przyjechać, szczególnie, że dostaje się tu w pakiecie klasztor, kościół i wieżę. Błądząc, a nawet przemieszczając się w wyznaczonym celu, po południowych Czechach na pewno warto tu wpaść na chwilę.

Galeria: 

Reklama