Lublin - Wieża zamkowa z XII w.

Im dalej na wschód, tym trudniej o zabytki romańskie. Wyjątek stanowi Lublin, gdzie znajdujemy trzynastowieczną wieżę obronno-mieszkalną, czyli donżon.

Kasztelania lubelska powstała w XII wieku i to na te czasy przypadają początki lubelskiego zamku, początkowo drewnianego. W pierwszej połowie XIII wieku zbudowano tu wieżę obronno-mieszkalną, która dziś wbudowana jest w ciąg dziewiętnastowiecznych zabudowań po dawnym więzieniu.

Wieża zbudowana jest na planie koła, dolne partie z łamanego kamienia, górne - z cegły. Całość wieńczy dziewiętnastowieczny krenlaż. Grubość muru wynosi aż 3,4 metra! W murze znajdują się na pierwszej kondygnacji niewielkie okna, a na drugiej zachowało się biforium. Zachował się również kamienny portalik. Wewnątrz znajduje się spiralna klatka schodowa.

Będąc w Lublinie warto odwiedzić zamkowe muzeum, gdzie obok romańskiej wieży znajdują się też inne cuda. Rzadko to robimy (a w zasadzie nie robimy) - ale w tym wypadku wydaje się nam, że warto. A mianowicie wypada nam tu polecić zabytek... gotycki. Chodzi o kaplicę zamkową, gdzie zachodnioeuropejski gotyk spotyka się z bizantyjskim Wschodem. Jest to bowiem jedno z tych miejsc (obok Sandomierza, Wiślicy i Krakowa), gdzie zachowały się fundowane przez Jagiełłę biznatyjsko-ruskie freski.

Galeria: 

Odpowiedzi

Romańskie donżony ( wieże o charakterze mieszkalno-obronnym ) zawdzięczmy w głównej mierze Normanom dlatego chętni do ich zobaczenia winni odwiedzić w pierwszej kolejności Wielką Brytanię, Francję oraz Włochy ( Sycylię ) . Warto nadmienić że wkład Normanów w architekturę romańską jest tak ogromny , że w niektórych „regionach Europy ” określa się ją terminem normańska ( Wielka Brytania, Sycylia ). Szczególnie w południowych Włoszech wpływy bizantyjskie oraz arabskie były tak znaczne że określenie architektura normańska znajduje szczególne uzasadnienie.
Odpowiedź dlaczego to właśnie Normanowie tak promowali donżony jest stosunkowo prosta, otóż jako najeźdźcy potrzebowali zarówno bezpiecznego schronienia jak i punktu wypadowego do dalszej ekspansji. Doskonałym przykładem jest „Dongione” w Motta Sant Anastasia oraz wieże w Paterno i Adrano na Sycylii koło Katani. W każdej nich mieści się obecnie Muzeum,więc jeśli ktoś byłby znudzony plażowaniem, a wjazd na Etnę już zaliczył to koniecznie powinien odwiedzić te donżony ( Paterno obecnie jest nieczynne ).
Udając się z kolei do Wielkiej Brytanii spotkamy się z licznymi Keep’ami. Wiele z nich zachowanych jest w dobrym stanie i można je zwiedzać, najbardziej znanym przykładem jest White Tower ( Londyn ) .
We Francji ciekawym przykładem są dwa bliźniacze donżony w Niort. Niestety kilka wieków później dobudowano pomiędzy nimi łącznik, który „zamazuje nieco obraz”
Przesuwając się na wschód trafiamy do Niemiec, a tu dominują wieże o charakterze obronnym, a nie mieszkalno -obronnym. Ciekawy wyjątek stanowi Kemenate Orlamünde, ( Turyngia ). Teoretycznie można ją zwiedzić …..o ile jest się w dobrych relacjach z miejscowym kołem miłośników lub przyjedzie w dniu kiedy odbywa się w niej jakaś impreza - mi niestety pozostało podziwianie budowli z zewnątrz.
Co do kształtu wież to początkowo były budowane na planie czworoboku, następnie, wieloboków, aż w końcu koła ( eliminowano w ten sposób martwe strefy obrony ) czego przykładem jest wieża w Lublinie.
Dla osób lubiących zagadki proponuję odpowiedzieć na pytanie
- czy określenia donżon i stołp można stosować zamiennie ?
Życzę miłej zabawy.
Pozdrawiam
Janusz

W kraju w którym działa tak wiele bractw rycerskich, zdawałby się że odpowiedź na powyższą zagadkę powinna być dziecinnie prosta….. ale skoro trzeba to śpieszę przypomnieć, że stołp to wieża ostatecznej obrony, a donżon to wieża o charakterze mieszkalno- obronnym. Jak napisałem poprzednio w Niemczech dominują te pierwsze, bardzo podobnie jest również w Hiszpanii. Śmiało można rzec, że Hiszpania wieżami obronnymi stoi. Liczne wieże wznoszono na linii granicznej pomiędzy Nawarrą, Arganią i Katalonią , a Arabami na południu. Co ciekawe w Katalonii w tym czasie inaczej niż w innych częściach Europy preferowano wieże na planie koła. W ostatnich latach odrestaurowano niektóre wieże i udostępniono je turystom . Dla mnie najciekawszym przykładem jest wieża w Abizanda z okresu tzw „ pierwszego romanizmu”. To co czyni ją wyjątkową to odtworzona hurdycja - czyli drewniana konstrukcja biegnąca wokół zewnętrznego muru wieży , stąpnie po trzeszczących drewnianych deskach ponad 20 metrów nad ziemią wzbudza„ dość” silne emocje ,serdecznie polecam osobom żądnym wrażeń. Pierwsze nieliczne donżony (Torre del homenaje ) pojawiły się w Aragonii, tutaj szczególnie polecam odwiedzić dwa miejsca : zamek Loarre ( często uznawany za najlepiej zachowany zamek romański w Europe ) oraz wieżę w Biel ( niestety tylko ogląd zewnętrzny ). Wieża w Biel jest na planie pięcioboku i ma 30 m wysokości, a w jej budowę najprawdopodobniej byli zaangażowani Normanowie…. reasumując warto nadmienić że każda z wyżej wymienionych wież miała w standardzie latrynę.
Wracając do Polski proponuję zagadkę czy wieża na zamku we Wleniu to stołp, czy donżon ?
Pozdrawiam
Janusz

Współczesna Belgia to kraj na obszarze którego do dzisiaj zachowało się kilka wspaniałych zabytków architektury romańskiej w tym dojony. Warto nadmienić że Flandria ( flamandzkojęzyczna część Belgii ) to najgęściej zaludniona i najbogatsza cześć Europy w XII w. Średniowieczne Gent ( Gandawa ) to drugie po Paryżu pod względem wielkości miasto Europejskie ! To właśnie tutaj możemy zobaczyć potężny XII-wieczny zamek Gravesteen ( rekonstruowany w XIX w ) otoczony murem obronnym z 24 czteroma wieżyczkami . Interesująca jest brama wjazdowa z otworem „okiennym” w kształcie krzyża będącym efektem udziału zleceniodawcy rozbudowy zamku w wyprawie krzyżowej. W Gent możemy zobaczyć jeszcze jeden świecki budynek romański - Spijkier, będący ówcześnie magazynem zboża, a obecnie mieszczący elegancką restaurację. Gent to nie jedyne miasto w Belgii gdzie można podziwiać świeckie budowle romańskie, dla miłośników zagadek proponuję odgadnąć w jakim belgijskim mieście można zobaczyć dwa domy romańskie, podpowiem, że miasto to słynie z romańskiego kościoła „o pięciu strzelistych wieżach” . Kościół ten uznaje się za ostatnia wielką budowlę korzystającą z wzorców normańskich, a jednocześnie charakteryzującą się czterostrefowym pionowym podziałem ściany charakterystycznym dla gotyku. A co do belgijskich gofrów to szczególnie polecam te z polewą czekoladową.

Będąc w Belgii warto zajechać do małego miasteczka Amay ( niedaleko Liege ). Tam w pobliżu rynku znajduje się romański donjon . Jego wyjątkowość polega nie tyle na jego „architektonicznym uroku „ ale na jego średniowiecznych właścicielach którymi byli tzw „ avoues „ - adwokaci reprezentujący kościół w kwestiach świeckich. Instytucja ta ma jeszcze korzenie karolińskie. Donjon można zwiedzać w soboty i niedziele … o ile kustosz nie planuje w tym czasie uczestnictwa np. w rajdzie rowerowym - co mnie niestety spotkało.

Reklama