Kazimierz Biskupi - kościół św. Marcina - XIII-wieczne relikty

W drodze na Kujawy trafiamy do Kazimierza Biskupiego, gdzie znajduje się kościół pod wezwaniem św. Marcina. Pierwsza wzmianka o tym kościele pochodzi z "Roczników" Długosza, który pisze o przekazaniu Kazimierza biskupstwu lubuskiemu przez Henryka Brodatego w 1237 r. Sam kościół pochodzi najprawdopodobniej z drugiej połowy XII w. (za informację dziękujemy Arturowi Różańskiemu). Przez wieki przechodził liczne przebudowy, które poważnie zatarły pierwotny kształt budynku. Dzisiaj odnajdujemy styl romański jedynie w wątkach murów - pierwotne mury na dużych odcinkach rozebrano, nadbudowując ściany i powiększając kościół. Dzisiaj możemy znaleźć tu jedynie ślady romańskiego portalu w ścianie południowej i znaki kamieniarskie - krzyż na podstawie (Ziemia) oraz krzyż na okręgu (Wenus).

Nie jest to może zabytek, który daje wyobrażenie o sztuce romańskiej, ale dla koneserów i tropicieli - niezapomniana zabawa!

Galeria: 

Odpowiedzi

Z tego co wiem to...
w kościołach romańskich, średniowiecznych, ołtarze budowane były w stronę wschodnią (w stronę Jerozolimy), więc wejście do takiego kościoła było od stony południowej. Portyk jest od stony południowej. A i jeszcze tak oglądam zdjęcia i chyba absyda jest romańska...
Pozdrawiam! D.

W tym przypadku oczywiście tak jest, natomiast nie było zasadą, że portal budowano od strony południowej. Często znajdował się on w ścianie północnej (np. w kruchcie wieżowej), równie często portali było więcej. Raz jeszcze dzięki za zwrócenie uwagi na wpadkę :)

to jeszcze ja, przepraszam ze znowu ale nad tym portalem jest chyba herb biskupów lubrańskich.... sprawdźcie :))) a i nie wiem czy wczesniej zamiast portalu nie napisałem portyk. Bardzo przepraszam jesli tak. Godzina robi swoje :) pozdrawiam D.

Oczywiście się walnęliśmy - portal (nie portyk! :) ) jest od strony południowej. Już poprawiam. Dzięki! :)

Zgadza się. Herb widniejący w portalu to Godziemba wraz z insygniami biskupimi Jana Lubrańskiego. Kościół rozbudowano w 1512 roku z fundacji bp. Lubrańskiego

Artur R.

Dzień dobry,
mnie się wydaje, że Kazimierz Biskupi leży raczej w Wielkopolsce niż na Kujawach, ale mogę się mylić.
Pozdrawiam,
Leszek

Dzięki za obie uwagi, już poprawiliśmy. Ewidentnie cierpimy na ciężki przypadek Kujawomanii :) Pozdrawiam!

Witajcie, Gosiu i Michale. Śpieszę z informacją o najnowszym odkryciu, o którym jeszcze nie wiecie. Sprawa z zeszłego tygodnia.
W kościele w Kazimierzu Biskupim, w czasie remontu kruchty południowej, znaleziono romańską płytę nagrobną wtórnie wmurowaną w ścianę zewnętrzną kościoła (ten kościół to, niestety, fuszerka budowlana z XII wieku - ściany się wybrzuszają, użyto złej zaprawy). Prawdopodobnie chciano w ten sposób wzmocnić ścianę.
Wg Jerzego Łojki, konińskiego historyka - mediewisty, płyta pierwotnie mogła być umieszczona w prezbiterium romańskiego kościoła, w posadzce. Nie wiadomo, kto pod nią spoczywał. Przekazy mówią o tym, że kościół został postawiony na grobie św Mateusza, jednego z pięciu Braci Międzyrzeckich - pierwszych męczenników benedyktyńskich na naszych ziemiach. Zginęli w 1003 roku, kościół jest o wiek młodszy. Wiąże się go z fundacją Piotra Włostowica, z 1120 roku. Wiemy, że w akcie pokuty miał postawić siedem kościołów, a ufundował siedemdziesiąt. Objechany przez biskupa, że zgrzeszył pychą, wybudował jeszcze siedem :) Jednym z nich jest świątynia w Kazimierzu Biskupim, a znaleziona właśnie romańska płyta nagrobna jest jedną z siedmiu istniejących w Wielkopolsce. Prostokątna, jeszcze nie wiem, w jakim kamieniu odkuta, przedstawia krzyż łaciński stojący na półokręgu, z ramionami wpisanymi w koło. Analogiczną znaleziono w wawelskim Kościele B na dziedzińcu zewnętrznym, tylko wawelska płyta jest reliefem, a tu rzeźba jest wypukła. Unikat.
Zalecam jak najszybszą wizytę w Kazimierzu, bo kiedy płyta pójdzie do konserwacji, długo jej nie zobaczymy.

Strasznie się rozgadałam, przepraszam. Tak to jest, jak się przewodnik dorwie do głosu...

Pozdrawiam autorów mojej ulubionej strony :)

Skoro byli to bracia Międzyrzeccy, to dlaczego mówisz o grobie św. Mateusza w Kazimierzu. Skąd by się tam wziął? Może masz jakieś podstawy do tego stwierdzenia, czy możesz je podać?

Do t.m

Określenie "Bracia Międzyrzeccy" jest używane potocznie w odniesieniu do pierwszych męczenników na naszych ziemiach, do pięciu braci benedyktynów, którzy zginęli w listopadzie 1003 roku. Ich dzieje poznaliśmy dzięki przekazom św Brunona z Kwerfurtu, który trzech z nich znał osobiście, i spisał ich historię trzy lata później. Mówi o nich również kronika zgromadzenia Bernardynów w Kazimierzu Biskupim.
Nie mówiłam o grobie świętego Mateusza w Kazimierzu. Pisałam, że przekazy historyczne tam go umieszczają, jak również groby pozostałych braci, a na każdym z nich, według tychże przekazów, posadowiono kościół.
Do naszych czasów dotrwały trzy kazimierskie świątynie - parafialna pod wezwaniem św Marcina z Tours miała stanąć na grobie św. Mateusza.
Na hipotetycznym grobie św Jana stoi dziś kościół zgromadzenia Bernardynów, w budynkach jest poznańskie seminarium duchowne. Na przypuszczalnym grobie św Izaaka stoi drewniany kościółek cmentarny. Kościoły wiązane z pochówkami śś Benedykta i Krystyna nie zachowały się.
W miejscu, gdzie św Barnaba, jedyny ocalały brat,nawracał zbójów, stała kapliczka, a dziś bije źródełko św Barnaby. Barnaba i nawróceni zbóje byli pierwszymi braćmi osiadłymi w kazimierskich lasach. Od Camaldoli, miejsca pochodzenia św Romualda, który zreformował regułę benedyktyńską, zwani później Kamedułami.
Na przypuszczalnym miejscu śmierci pięciu braci, na Sowiej Górze, stoi dziś świątynia zgromadzenia Kamedułów. Drugi, po krakowskich Bielanach, erem Kamedułów w Polsce, w którym żyją do dzisiaj.
A co do grobów Pięciu Braci... Ich kult istnieje w Kazimierzu Biskupim od tysiąca lat. Bez przerwy, mimo najazdu Brzetysława, kradzieży relikwii z Gniezna i wywiezieniu ich do Pragi, ich podróży powrotnej do Poznania, i mimo tego, że w Kazimierzu Biskupim pojawiły się dopiero w XVI wieku. Kult, przekazy średniowiecznych kronikarzy i ciągle żywa legenda - to jedyne przesłanki, którymi kierują się historycy przy swych ostrożnych nadziejach co do pochodzenia kazimierskiej, romańskiej płyty nagrobnej.
Bo tylko jej istnienie jest niepodważalnym faktem.

Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych :)

Reklama