Jerozolima - Bazylika Grobu Bożego, IV-XII wiek

Bazylika Grobu Bożego to niewątpliwie najważniejsza świątynia szeroko rozumianego chrześcijaństwa. Tu, jak wierzą miliony wiernych na całym świecie, znajduje się Golgota, Grób Chrystusa oraz miejsce, w którym znaleziono relikwie Krzyża Świętego. Bazylika to miejsce niezwykłe, nieogarnialne na raz, to swoisty mikrokosmos, w którym skumulowały się znaczenia sakralne chrześcijaństwa.

Monumentalny kościół wciśnięty między wąskie uliczki starej Jerozolimy ma długą i bogatą historię. Miejsce jego ulokowania wiąże się z szeroko zakrojonymi pracami "archeologicznymi", jakie podjęto na zlecenie cesarzowej Heleny. Celem badań było odnalezienie miejsca kaźni i pochowania Chrystusa. I cel został osiągnięty. Co więcej, skała, którą dzisiaj czci się jako Golgotę, najprawdopodobniej jest Golgotą. Ta sześciometrowa skała powstała w wyniku eksploatacji kamieniołomu i w czasach rzymskich wykorzystywana była jako miejsce straceń. W jej okolicy znajdował się też cmentarz. To w okolicach tej skały cesarzowa Helena odnalazła trzy krzyże, z których jeden okazał się mieć cudowne właściwości. Na tym miejscu cesarz Konstantyn ufundował ogromny kościół, a w zasadzie trzy kościoły - kościół Męki Pańskiej (z Golgotą), kościół Krzyża Świętego (z miejscem znalezienia krzyża) i kościół Zmartwychwstania (z Grobem Chrystusa). Kościół ucierpiał po raz pierwszy w VII wieku, w czasie najazdu Persów, po czym został zrekonstruowany. Następnie - razem z całym Bliskim Wschodem - Jerozolimę opanowali Arabowie. Kościołowi zagwarantowano bezpieczeństwo i funkcjonował dalej. Ale kolejne wieki nie były dla konstantyńskiej świątyni zbyt szczęśliwe - w IX wieku kościół ucierpiał z powodu trzęsienia ziemi, w X wieku z powodu pożaru. Najgorsze jednak spotkało kościół w XI wieku, za panowania Fatymidów. Wtedy to kalif al-Hakim nakazał zburzenie kościoła. Kiedy wreszcie zawarto pokój między kalifem a Biznacjum możliwe stało się odbudowanie bazyliki, jednak nie w jej pierwotnej formie. Przebudowę kontynuowali krzyżowcy, którzy w 1099 roku zdobyli Jerozolimę. Z tego okresu pochodzą m.in. monumentalna, romańska fasada czy edykuł Grobu Bożego. We wnętrzu dokonano też licznych przebudów. W kolejnych wiekach bazylika, wraz z Jerozolimą, przechodziła z rąk do rąk. Za czasu panowania Mameluków ukształtował się podział wnętrza bazyliki między wyznania chrześcijańskie, nie ustawał też ruch pielgrzymkowy. W XIX wieku kościół zniszczył pożar, po którym dokonano restaruacji z typową dla dziewiętnastego wieku dezynwolturą, pozbawiając go wielu cennych dekoracji. W XX wieku bazylikę nęka seria trzęsień ziemi, z którymi walczą najpierw brytyjskie władze mandatowe, a później Jordańczycy. Od czasu wojny sześciodniowej (1967) Bazylika, jak i cała Jerozolima, znajduje sie na terytorium państwa Izrael.

Trafiliśmy do Bazyliki Grobu Bożego w zasadzie prosto z samolotu. O piątej rano zostawiliśmy plecaki w hostelu (a mieszkaliśmy dosłownie w samym centrum Starego Miasta, na uliczce św. Marka, wszystkim polecamy Citadel Hostel) i ruszyliśmy w miasto. Przez opustoszałe o tej godzinie uliczki dzielnicy chrześcijańskiej i arabskiej, w dzień tętniącym życiem suku, trafiliśmy tu. Na obszerny placyk przed Bazyliką. Drzwi były otwarte. Z wewnątrz dobiegał śpiew. Weszliśmy do kościoła nieco oszołomieni, przywitał nas zapach kadzidła i kakofonia śpiewów dobiegających z róznych części kościoła. To w wydzielonych dla siebie częściach poranne nabożeństwo odprawiali prawosławni i katolicy, Ormianie i Syryjczycy, Koptowie i Etiopczycy. Cóż za szczęście - o takiej nieludzkiej porze kościół był prawie pusty - czyli, co najważniejsze - nie było w nim turystów, tłoczących się zwykle w długiej, wyznaczonej przez barierki kolejce do edykułu Grobu Bożego. Zwiedzanie zatem czas zacząć.

Nie sposób opisać bryły Bazyliki Grobu Bożego w trzech zdaniach. Nie da się nawet zobaczyć całej bryły kościoła z żadnego miejsca, nie da się jej obejść - po prostu nie da się jej wypreparować z tkanki miasta, z którym od wieków żyje w symbiozie. Klucząc po wąskich uliczkach jerozolimy nagle orientujemy się, że jesteśmy na przykład na... dachu Bazyliki, gdzie urządzono koptyjskie eremy. Kościół składa się z wielu ementów, dostawianych przez lata, dobudowywanych w kolejnych fazach, a nawet jego pierwotne założenie jest skomplikowane, bo objąć musi trzy najważniejsze miejsca - Grób, Golgotę i miejsce znalezienia Krzyża.

Wchodząc przez monumentalny portal do Bazyliki na wprost mamy Kamień Namaszczenia, na którym złożone miało być ciało Chrystusa po śmierci. Kamień namaszczany jest wonnymi olejkami i z czcią całowany przez wiernych wchodzących do kościoła. Po prawej stronie od wejścia znajduje się Golgota, zabudowana kaplicą (a w zasadzie kaplicami), do których wchodzi się po schodkach. Główna kaplica z ołtarzem Ukrzyżowania jest prawosławna, obok znajdują się łacińskie ołtarze Przybicia do krzyża i Matki Boleściwej. Poniżej Golgoty znajduje się tzw. "Grób Adama". Na lewo od wejścia znajduje się tzw. rotunda, czyli okrągła przestrzeń sklepiona kopułą, z edykułem Grobu Bożego, otoczonym monumentalną kolumnadą. Sam edykuł to niewielki, prostokątny budynek mieszczący dwa pomieszczenia - Kaplicę Anioła i Grób właściwy. Na tyłach edykułu znajduje kaplica koptyjska.

Na wprost od wejścia, na prawo od rotundy znajduje się coś w rodzaju trójnawowego kościoła właściwego, z chórem greckim i łacińskim. Jeszcze dalej na prawo, po schodkach schodzi się do kaplicy Św. Heleny, która jest własciwie kryptą, posadowioną na masywnych filarach. To jedna ze starszych części kościoła. Jeszcze niżej, schodząc po schodach, których ściany zdobią tysiące wyrytych przez pielgrzymów krzyżyków, schodzimy do kaplicy Znalezienia Krzyża Św.

To tylko główne pomieszczenia, które składają się na Bazylikę Grobu Bożego - jest tu szereg kaplic, również wielopoziomowych, od północy przylega do Bazyliki kościół i klasztor franciszkanów. Wszystko to sprawia nie do końca realne wrażenie labiryntu.

Klucząc między masywnymi, romańskimi filarami, przechodząc róznymi tajnymi przejściami z kaplicy do kaplicy, z których każda jest inna, bo opiekuje sią nią inne wyznanie, dochodzimy do wniosku, że Bazylika Grobu Bożego, to coś więcej, niż tylko suma składających się na nią części - kaplic, wyznań, styli architektonicznych, wśród których swoje miejsca ma też romanizm. To przestrzeń sama w sobie. Wyjątkowa. Jedyna.

PS. Rewelacyjne zdjęcia panoramiczne z Bazyliki Grobu Bożego obejrzeć można pod tym linkiem.

Galeria: 

Odpowiedzi

Bardzo ciekawy artykuł, przeczytałem go z przyjemnością. Opis Bazyliki zgadza się z moimi obserwacjami - kilka lat temu miałem okazję dokładnie poznać tę niezwykłą świątynię. Wszystko jest tam stare, mroczne i tajemnicze. Swoje przeżycia opisałem na stronie Jerozolima - szczególnie dużo jest tam o Bazylice Grobu Bożego. To miejsce jest wyjątkowe, niezwykłe i pasjonujące i mam nadzieję, że kiedyś tam powrócę.