Imielno - Kościół p.w. NMP i św. Mikołaja z XIII w.

Żeby trafić do Imielna, leżącego na północ od Pińczowa, trzeba skręcić w Kijach na Jędrzejów, a następnie raz jeszcze w lewo, w lokalną drogę. Czeka tam kolejny na ponidziańskim szlaku kościół p.w. NMP i św. Mikołaja, datowany na drugą ćwierć XIII w. i urzekający znakomitymi detalami, które się tam zachowały.

Kościół powstał w kręgu oddziaływań architektury cysterskiej, której ośrodek (i pierwszy w Polsce klasztor) znajdował się w pobliskim Jędrzejowie. Wprawdzie bryłę kościoła zakłócają dziś dobudówki (od północy m.in. kaplica barokowa i zakrystia, od południa zaś - kaplica gotycka), zachował się natomiast układ wnętrza (acz nie wiadomo co oddzielało nawę główną od bocznych, wydzielając układ bazylikowy). Imieleński kościół był trójnawową świątynią z prosto zamkniętym, pokaźnym prezbiterium przekrytym dwoma przęsłami sklepienia żebrowego.

Kościół wymurowano z ciosów wapienia pińczowskiego. Z zewnątrz bardzo ładnie zachowała się południowa ściana prezbiterium, z lizenami i zewnętrznym cokołem fundamentu. Nastroju nie zakłócają nawet przeprute w baroku okna. Szczytowa ściana wschodnia prezbiterium jest rekonstrukcją - oryginalna, silnie pęknięta, została rozebrana w 1913 r. i nie zachowała się jej dekoracja.

Najwięcej atrakcji dla tropicieli romańszczyzny czeka jednak wewnątrz prezbiterium, do którego prowadzi nas proboszcz. Romańskie żebrowe sklepienie prezbiterium zostało wprawdzie zastąpione barokowym, zachowały się jednak smukłe i eleganckie kolumienki - służki, które je podtrzymywały. Dłuższe po wewnętrznej stronie łuku tęczowego, oraz krótsze, postawione na gzymsie - w połowie prezbiterium i w narożniku wschodniej ściany szczytowej (trzeba zajrzeć za barokowy ołtarz). Zachowały się też w północnej i południowej ścianie prezbiterium romańskie rozglifione okna (zamurowane). Najładniejsze jest ościeże jednego z okien północnych, oprofilowane wałkiem.

Dużo czasu spędziliśmy z nosami przy ścianie prezbiterium, wypatrując gmerków. Jak donosi prof. Świechowski, jest tu niezmiernie rzadki w Polsce gmerk w kształcie pentagramu. Nie udało się go nam niestety wytropić (jako że profesor nie pisze gdzie szukać, przypuszczamy, że i on go nie znalazł). Odnajdujemy natomiast gmerk przypominający swastykę (crux gammata) lub tzw. krzyż laskowany (zbudowany z czterech liter tau). Na zewnątrz czeka jeszcze jedna niespodzianka. Otóż w południową ścianę gotyckiej kaplicy wmurowano wtórnie romańską płaskorzeźbę przedstawiającą ukrzyżowanego Chrystusa i narzędzia męki, m.in. patibulum (poprzeczną belkę krzyża) i flagrum (bicz z ołowianymi ciężarkami).

Imielna, podróżując po romańskim Ponidziu, przegapić po prostu nie wolno.

Galeria: 

Reklama