Chania (gr. Χανιά, Hania) - pofranciszkański kościół św. Franciszka z XIII w (?)

Chania to jedno z większych miast na Krecie - i jedno z najbardziej urokliwych. Marina, wenecki port, turecka łaźnia, wąski uliczki, którymi przemykają koty, restauracyjki na nabrzeżu serwujące ryby, owoce morza i jedyną na świecie sałatkę - sałatkę grecką. Do pełnego szczęścia brakuje tylko romańskich zabytków. Jest jeden - stan wakacyjnego zadowolenia został osiągnięty.

Pofranciszkański kościół pod wezwaniem św. Franciszka łatwo przegapić. Jego niepozorna fasada wtapia się w ciąg kamieniczek i tylko wystająca ponad poziom wieża sugeruje, że za drzwiami znajduje się kościół. Historia kościoła nie jest zbyt dobrze poznana, jedyne, co o nim wiadomo, to że stał już w czasach wielkiego trzęsienia ziemi pod koniec XVI wieku (stąd znaleźć można niekiedy informacje, że pochodzi z XVI wieku, jako że z tego okresu pochodzi pierwsza wzmianka o nim), zatem jego datowanie nie jest pewne. Szukając informacji na jego temat znaleźliśmy wzmiankę, że pochodzi prawdopodobnie z XIII wieku (co potwierdzałaby jego forma). W swej burzliwej historii zamieniony był między innymi na meczet, a dzisiaj znajduje się tu muzeum archeologiczne, gdzie oglądać możemy pozostałości bogatej historii Krety - zabytki minojskie (w tym najciekawsze - larnaksy, ni to wanny, ni to trumny), greckie i rzymskie.

Kościół jest budowlą trójnawową, o szerokiej nawie głównej i wąskich nawach bocznych, z prosto zamkniętym prezbiterium. To, co w tym kościele najbardziej zwraca uwagę, to masywne, przysadziste i monumentalne sklepienie w formie ostrołukowej kolebki wspartej na potężnych gurtach. Całość jest raczej niska, rozłożysta i przysadzista - ten kawałek świata często nawiedzały trzęsienia ziemi. Gołym okiem widać, że kościół był wielokrotnie przebudowywany (tu i ówdzie odnajdujemy zamurowane okienko, czy biforium-ostaniec), ale generalnie jego urzekająca franciszkańską prostotą forma pozostała niezmieniona.

Przechodząc od gablot z bezcennymi skarbami zaginionej cywilizacji minojskiej do gablot z greckimi i rzymskimi pozostałościami zastanawialiśmy się co nas bardziej interesuje - romańskie opakowanie, czy antyczna zawartość Muzeum Archeologicznego w Chanii. Ostateczny wynik to chyba 1:1.

Galeria: 

Reklama