Bamberg - kościół św. Jakuba z XI wieku

W położonym nad leniwą rzeką Regnitz Bambergu zabytków romańskich co nie miara - można by nimi obdarować średniej wielkości polskie województwo. Niewielki Bamberg to wśród bawarskich miast i miasteczek prawdziwy szczęściarz - udało mu się uniknąć losu Norymbergi czy Würzburga, który został praktycznie zmieciony z powierzchni ziemi przez alianckie bombardowanie w czasie II wojny światowej. Tutaj ocalało praktycznie wszystko.

Ocalał też mniej znany i mniej popularny wśród turystów kościół romański, którego nie raczy wymieniać nawet przewodnik Pascala. Trafiliśmy tu przypadkiem, w strugach deszczu kierując się z katedry w stronę centrum. Nie zmyliła nas barokowa fasada, bezbłędnie rozpoznaliśmy romański mur (między innymi po fryzie arkadkowym obiegającym uroczą apsydkę transeptu) i w poczuciu odkrywczej misji zagłębiliśmy się w nieco mroczne wnętrze.

Do kościoła wchodzi się przez sklepioną krzyżowo kruchtę. Już stąd widać, że przed nami urzekająco klasyczne romańskie wnętrze. Kolumnada prostych, masywnych kolumn o kostkowych kapitelach podpiera pobieloną ścianę z rzędem okien. Całość przekrywa strop. Nic dodać, nic ująć.

Służący pielgrzymom jako przystanek w drodze do Santiago de Compostella, pochodzący z XI wieku kościół św. Jakuba jest prostą, trójnawową bazyliką z transeptem, przekrytą stropem. Na zachodniej emporze dzisiaj znajdują się organy. Najprostsze, romańskie kolumny, nagie, pobielone ściany, wysokie mury transeptu, prostota drewnianego stropu - do ostatecznego efektu brakuje tylko prezbiterium, które akurat jest gotyckie. Cóż, nie można mieć wszystkiego.

Bawaria rozpieszcza - kościół św. Jakuba, jeszcze nie najbardziej znaczący i oszałamiający zabytek romański Bambergu i tak na nas, przybyszach z przeoranej przez barok Małopolski, robi niezwykłe wrażenie.

Galeria: 

Reklama