Acas (węg. Akos) - pobenedyktyński kościół z przełomu XII/XIII w.

To była już ostatnia prosta przed przejściem granicznym w Satu Mare, kiedy z piskiem hamulców zatrzymaliśmy się miejscowości Acas. Naszą uwagę przykuł wielki, monumentalny ceglany kościół romański, stojący jakby nigdy nic, w środku nigdzie, gdzieś po drodze z Kluż-Napoca do Satu Mare (dodajmy - E81). Długo chodziliśmy, przecierając oczy, zaglądając przez zamknięte na głucho ogrodzenie zastanawiając się - nie dowierzając - czy rzeczywiście mamy do czynienia z romanizmem, czy z jakimś poślednim "neo". Kartkowany nerwowo przewodnik milczał. Lokalnego opiekuna tego kościoła też się nam nie udało znaleźć - była pora poobiedniej sjesty. Zrobiliśmy swoje wyciągając szyje i ręce z aparatem ponad ogrodzenie i - pojechaliśmy dalej, świętować pierwszą rocznicę ślubu w malowniczym Tokaju, przy kieliszku jakiegoś dobrego wina.

Z naszych późniejszych internetowych poszukiwań dowiedzieliśmy się, że budowla jest rzeczywiście romańska (cóż, nasz instynkt nas nie zmylił), wniesiona na przełomie XII i XIII wieku przez benedyktynów. To tyle, resztę musieliśmy dopowiedzieć sobie sami.

Kościół w Acas to monumentalna bazylika bez transeptu, zamknięta od wschodu apsydą, od zachodu - dwuwieżową fasadą. Ściany naw, apsydy oraz wież zdobi fryz arkadkowy. Wieże mają dwa poziomy (oddzielone fragmentami fryzu arkadkowego) biforiów o klasycznych, kostkowych kapitelach. Wieże wieńczą ceglane hełmy z uroczymi mansardkami po każdej stronie. Okna poniżej biforiów to wąziutkie szparki, pozostałe okna nawy głównej i bocznej (ściana północna) są klasycznie rozglifione. Do kościoła prowadzą trzy portale - jeden od strony zachodniej, przez niewielką kruchtę o spadzistym dachu, jeden od strony północnej, bardzo prosty, o gładkim tympanonie, a drugi, analogiczny - od południowej. Z tych trzech portali bardziej autentycznie wyglądają północny i południowy. Od strony północnej kościół ma okna tylko w nawie głównej, ściana nawy bocznej jest gładka, przedłużona na apsydę (czyżby tutaj przylegały pomieszczenia klasztorne?). Niestety nie udało się nam zrobić zdjęć strony północnej, ani wejść do wnętrza (to by było dopiero ciekawe!).

Trudno polecać Acas amatorom rumuńskich zabytków romańskich ze względu na jego niedostępność. A może to my mieliśmy pecha? Zapraszamy zatem romańskich podróżników do Acas - i do podzielenia się wrażeniami i zdjęciami wnętrza. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...

Galeria: 

Reklama